Współcześnie jak mówi się o zdrowiu, zwykle ma
się na myśli zdrowie fizyczne, a nie psychiczne. Właśnie dlatego czasem
trudność sprawia określenie, czym tak właściwie jest zdrowie psychiczne.
Można powiedzieć, że zdrowie psychiczne to
brak choroby. Ma to pewne odzwierciedlenie w zdrowiu fizycznym. Można mieć albo
złamaną, albo niezłamaną nogę. Jednak można nie być chorym, ale mieć osłabioną odporność lub prowadzić niezbyt zdrowy tryb życia i nadal być zdrowym. Nie jest to jednak to
samo, co osoba jedząca pięć porcji warzyw i pijąca dwa litry wody dziennie,
biegająca co drugi dzień i śpiąca osiem godzin każdego dnia. Gdyby nawet zaniedbać
nieścisłości związane z takim podejściem, to najpierw trzeba zdefiniować, czym
jest choroba psychiczna. Równie trudne zadanie, a może nawet trudniejsze.
Takie choroby jak cukrzyca, schizofrenia czy
anoreksja to z pewnością SĄ choroby. Weźmy na chwilę pod lupę zaburzenia
obsesyjno-kompulsywne. Zanim wyjdziesz z domu musisz ZAWSZE wyczyścić wszystkie
parapety w domu, myślisz, że to choroba psychiczna? Zawsze, gdy przechodzisz
obok czerwonego budynku musisz podskoczyć w miejscu 3 razy, czy to choroba?
Bez
wątpienia podane przykłady niespecjalnie przeszkadzają w normalnym
funkcjonowaniu. Pewnie znajomi mogą dziwnie patrzeć na osobę, która za każdym
razem, gdy przechodzi obok czerwonego budynku, musi się zatrzymać i poskakać
chwilkę, ale to nie przeszkadza zbytnio w codziennym funkcjonowaniu.
Teraz przyjrzyjmy się innej sytuacji. Zanim
wyjdziesz z łazienki, musisz piętnaście razy wykonać taniec szczęścia. To już
może być problematyczne. Przede wszystkim kiedy pracujesz lub chodzisz do szkoły.
Załóżmy, że masz do wykonania bardzo ważny projekt i na dopracowanie go masz
zaledwie godzinę, ale musisz iść na chwilę do łazienki. Tylko, że to nie będzie
chwila, bo w końcu musisz zatańczyć piętnaście razy.
Oczywiście trochę koloryzuję, ale dzięki temu możecie
lepiej zrozumieć, co mam na myśli. Trudno jest czasem określić, kto jest chory,
a kto nie. Zwłaszcza, że większość ludzi ma takie swoje, powiedzmy, „zwyczaje”: sprawdzanie wszystkich okien czy są zamknięte, wstawanie i powtarzanie
codziennie tych samych czynności.
Kolejny sposób, w jaki możemy zdefiniować
zdrowie psychiczne, to integracja ciała i umysłu. Jej oznakami są: przyswajanie
informacji, skupienie, przystosowywanie się do różnych warunków.
Ludzie dorośli
nie powinni przecież zachowywać się jak dzieci - być zazdrośni, łatwowierni, lękliwi
czy z zaburzeniami mowy, a co za tym idzie - nieprzystosowani.
Integracja
polega na kontroli swoich uczuć - nie świadczy bynajmniej o braku uczuć, lecz o
czymś, co Daniel Goleman zdefiniował jako „Inteligencja Emocjonalna”. U dzieci
oczywiście takie zachowania nie świadczą o żadnych anomaliach, dzieci tak mają,
ale dorośli już nie. Przynajmniej według kanonu nie powinni. Tu pojawia się
jednak „ale”. Dzieci są przecież niezwykle kreatywne i wylewne, jeśli chodzi o
uczucia. Taką „Infantylność psychiczną” wykazywał np. van Gogh, Chopin i
Słowacki. Jednakże niewielu powie, że byli z tego powodu nieprzystosowani,
ponieważ przekuli swoje „infantylne” cechy w atuty.
Do zaburzeń psychicznych zaliczają się również
uzależnienia - według badań EZOP cierpi na nie 25% dorosłych. Może to być
uzależnienie od papierosów, alkoholu, narkotyków, telewizji, itp. Tutaj również
na pierwszy rzut oka niełatwo stwierdzić, gdzie się kończy, a gdzie zaczyna
uzależnienie, dlatego ostateczną ocenę pozostawia się specjalistom. Mimo tego,
że może nam się wydawać oczywiste, że nasz znajomy, którego nigdy nie widzimy
bez telefonu w ręku, jest uzależniony, to musimy pamiętać, że niekoniecznie używa
on telefonu cały czas - być może robi to nadmiernie tylko w pewnych sytuacjach,
gdy, na przykład, znajduje się w sytuacji stresowej i odczuwa potrzebę
izolacji.
Zdrowie psychiczne można zdefiniować jeszcze
jako akceptację siebie, poczucie własnej wartości, odczuwanie satysfakcji z
życia, realistyczne postrzeganie sytuacji.
Brzmi dość prosto, ale gdy poświęcimy
chwilę na zastanowienie, to nagle możemy dojść do wniosku, że znamy może z pięć
osób zdrowych psychicznie, bo, na przykład, większość ludzi w naszym kręgu
znajomych ma tendencję, by mówić, że są do niczego, cały czas chodzą zmęczeni i
ciągle na coś narzekają. Z pewnością nie świadczy to o niczym dobrym.
Poszerzając zdrowie psychiczne o każdą z tych
definicji, dostrzegamy, jak skomplikowana jest ludzka psychika i jak łatwo jest
ją zaburzyć, jednak nie dbamy o nią tak sumiennie jak o zdrowie fizyczne, mimo
że jest równie ważna.
To jest jednym z ważniejszych problemów XXI
wieku, nie zważamy na higienę psychiczną, zapominając, że nawet z najzdrowszym
ciałem, niewiele zdziałamy, jeśli będziemy niezdrowi mentalnie.
Komentarze
Prześlij komentarz